Satynowy naszyjnik podarowałam siostrze męża. Naszyjnik założyłam jej na szyję rano była zachwycona. Nosiła go cały dzień akurat pasował jej do ubioru. Wieczorem stwierdziła że jest taki wygodny że zapomniała że go nosi na sobie. Ponieważ Beata bardzo rzadko nosi kolczyki postanowiłam z resztki wstążki zrobić do kompletu bransoletkę. Od narodzin pomysłu do jego realizacji nie minęło dużo czasu. Wczoraj podarowałam jej bransoletkę.
Na blogu zobaczysz dużo różnych zdjęć tak zwanej sztuki użytkowej. Zdjęcia pochodzą najczęściej z mojej osobistej kolekcji lub zostały zrobione gdzieś w biegu. Znajdziesz również informację gdzie można zaleście ciekawe przedmioty z tamtej epoki.
Piękne pomysłowe i od serca!:) Ja również bardzo bym się ucieszyła z takiego prezentu:)
OdpowiedzUsuń